„Za ile zdam?" to pytanie zadaje sobie każdy kursant po ostatniej jeździe. Odpowiedź zależy głównie od jednego: w którym WORD chcesz zdawać. Różnice są ogromne: od trzech tygodni w Suwałkach po ponad dwa miesiące w Warszawie. Poniżej znajdziesz aktualny ranking oparty na danych z naszego monitoringu.
Skąd te liczby
Monitorujemy kalendarze zapisów w 89 WORD-ach w całej Polsce, sprawdzając dostępność terminów egzaminu praktycznego kat. B co kilkadziesiąt sekund, przez całą dobę. Poniższe wartości to średni odstęp między dniem zapisu a pierwszym wolnym terminem widocznym w info-kierowca w ostatnich tygodniach. To nie deklaracje urzędów, tylko to, co realnie widzi kursant w systemie po zalogowaniu.
Ważne zastrzeżenie: ranking dotyczy egzaminu praktycznego. Na teorię terminy znajdziesz praktycznie wszędzie w ciągu kilku dni, sale egzaminacyjne mają dużą przepustowość i to nie one są wąskim gardłem. Jeśli więc słyszysz o „dwumiesięcznych kolejkach", zawsze chodzi o jazdy.
Ranking: gdzie czeka się najdłużej
Ranking poglądowy: średnia liczba dni do pierwszego wolnego terminu egzaminu praktycznego kat. B w wybranych WORD-ach.
Zdecydowanym „liderem" pozostaje Warszawa: w ośrodku przy Odlewniczej na pierwszy wolny termin czeka się średnio 68 dni, na Bemowie 61. Co gorsza, w obu lokalizacjach (podobnie jak w Gdańsku, Radomiu, Gliwicach i Lublinie) kolejka rośnie miesiąc do miesiąca. Lekko w drugą stronę idą Wrocław (49 dni) i Łódź (41 dni), ale to wciąż półtora miesiąca czekania.
Gdzie zdasz najszybciej
Na drugim końcu tabeli są mniejsze ośrodki: Suwałki (21 dni), Elbląg (23), Gorzów Wielkopolski (24) i Koszalin (25 dni). Ponieważ egzamin możesz zdawać w dowolnym WORD w Polsce (bez rejonizacji i bez meldunku) dla wielu kursantów z dużych miast jedna wycieczka do sąsiedniego województwa oznacza prawo jazdy o miesiąc wcześniej. Mieszkasz w Warszawie? Płock (34 dni) i Siedlce (30 dni) są o godzinę drogi.
Zdawanie w obcym mieście ma jednak swoją cenę: nie znasz tamtejszych tras egzaminacyjnych, a egzaminatorzy jeżdżą po okolicy, którą lokalni kursanci ćwiczą tygodniami. Jeśli decydujesz się na mniejszy ośrodek, wykup wcześniej jedną–dwie jazdy doszkalające w tamtejszej szkole jazdy; koszt ok. 150–200 zł, a różnica w pewności siebie ogromna. Alternatywnie wybierz WORD, w którym po prostu bywasz: miasto studiów, rodzinne strony, okolice pracy.
Skąd takie różnice między miastami
- Liczba kursantów na egzaminatora: w aglomeracjach zapisuje się kilkanaście razy więcej osób, a egzaminatorów nie przybywa w tym tempie.
- Sezonowość: maj–wrzesień to szczyt: osiemnastki, wakacje, studenci. Zimą kolejki potrafią stopnieć o jedną trzecią.
- Zdawalność: im niższa, tym więcej osób wraca do kolejki na drugie i trzecie podejście, nakręcając ją dodatkowo. W dużych miastach za pierwszym razem zdaje mniej niż jedna trzecia kursantów.
- Ceny nie grają roli: opłata za egzamin praktyczny kat. B to wszędzie te same 200 zł (teoria: 50 zł), więc nikt nie „ucieka" do tańszych ośrodków; liczy się wyłącznie dostępność terminów i dojazd.
Jak realnie skrócić czekanie
Średnie z tabeli dotyczą „pierwszego wolnego" terminu przy zwykłym zapisie. Ale kalendarz WORD-ów nie jest statyczny: każdego dnia część kursantów przekłada lub odwołuje egzamin (bezpłatnie można to zrobić do 2 dni roboczych przed terminem), więc zwolnione miejsca pojawiają się nieustannie, także na najbliższe dni. Znikają jednak w kilka minut, bo poluje na nie mnóstwo osób.
Z naszych danych wynika, że kursant korzystający z monitoringu mTermin łapie zwolniony termin zwykle w ok. 6 dni (mediana), nawet w Warszawie, gdzie standardowa kolejka przekracza dwa miesiące.
Trzy sprawdzone sposoby na szybszy egzamin:
- Poluj na zwolnione terminy: samodzielnie lub z automatycznym monitoringiem; to najskuteczniejsza metoda w dużych miastach.
- Rozważ sąsiedni WORD: mniejszy ośrodek 50–100 km dalej to często kilka tygodni oszczędności.
- Zapisz się poza sezonem: jeśli możesz wybrać, celuj w październik–marzec.
Pamiętaj przy tym o zasadach systemu: żeby w ogóle widzieć i rezerwować terminy, musisz mieć konto w info-kierowca z podpiętym numerem PKK i opłaconym egzaminem. Zmiana zarezerwowanego terminu na bliższy jest bezpłatna, o ile robisz ją najpóźniej 2 dni robocze przed egzaminem, właśnie dzięki tej zasadzie kalendarz tak często się przetasowuje i zwalniają się miejsca „na już".
Niezależnie od miasta: nie traktuj „pierwszego wolnego" terminu jak wyroku. To tylko punkt startowy, przy odrobinie czujności (albo dobrym narzędziu) prawie zawsze da się zdać szybciej, niż sugeruje tabela powyżej.